P: Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
R: Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
P: Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu,
R: Jak była na początku teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Na dużych paciorkach:
P: Pokłońmy się Jezusowi Chrystusowi, Synowi Bożemu,
R: który był posłuszny Maryi i Józefowi świętemu.
Na małych paciorkach:
P: Jezu, Maryjo, Józefie
R: oświecajcie nas, dopomagajcie nam, ratujcie nas.
Na zakończenie:
Chwała Ojcu i Synowi ...
Spotkania małżeńskie
Przyjechaliśmy tutaj, bo nasze małżeństwo jest w wielkim kryzysie. Po kilku latach ciągłego oddalania się od siebie, po tym jak mój mąż mnie zdradzał, staneliśmy bardzo daleko od siebie nie wiedząc, gdzie i jak się spotkać, i jak dalej próbować razem żyć. Nie chciałam tu przyjeżdżać, bo bałam się publicznego prania brudów. Przyjechałam, bo mąż zaszantażował mnie, że jeśli nie pojadę, to on od razu wyprowadza się z domu. Przyjechaliśmy, bo potrzebowaliśmy cudu. I tutaj okazało się, że musimy ze sobą rozmawiać, że musimy przegadać wiele bolesnych spraw. I okazało się, że chociaż mówimy różnymi słowami, to jednak zależy nam na budowaniu od nowa naszych relacji. Odktyliśmy też, że mówiąc te same słowa - myślimy co innego, a co za tym idzie, oczekujemy czegoś innego niż otrzymujemy. I odkryliśmy jeszcze coś bardzo budującego - że zanim tu przyjechaliśmy, wykonaliśmy wiele pracy nad naszym związkiem. Już wcześniej doszliśmy do konieczności częstej rozmowy o uczuciach. Już wcześniej narzuciliśmy sobie obowiązek dawania prawa drugiej osobie do posiadania uczuć. Już wcześniej staraliśmy się nie oceniać. To odkrycie, że idziemy w dobrym kierunku jest bardzo pokrzepiające. Szukałam słów, żeby opisać swój stan po tym weekendzie. I znalazłam taką przenośnię: czuję się jak świeżo wyprane pranie, które jest jeszcze w pralce, ale już czyste. Mam zmęczony mózg, mam zmęczone wnętrze od wielkiej pracy nad sobą. Ale jestem wewnętrznie czysta. Teraz muszę wyjść na zewnątrz i się rozprostować. Teraz musimy nasz związek - niczym to pranie wystawić na blask słońca. A patrząc z mojego zawodowego punktu widzenia: zajmuję się też organizacją imprez różnego typu, więc mogę i to spotkanie oceanić. Jesteście świetnie. Nie tylko jako duchowi przewodnicy, ale także jako organizatorzy. Wszystko było dopięte na ostatni guzik. Zawsze byliście na miejscu. Zawsze gotowi. To dla nas uczestników spotkania było bardzo pomocne.
Jestem bardzo szczęśliwy i zadowolony, że mogłem być na takim spotkaniu. Bóg otworzył mi oczy i pokazał, że można w inny sposób dialogować. jets to forma wstępna do prawdziwego mówionego dialogu, powiem, że ta forma mi bardziej odpowiada, że mogę wyrazić swoje uczucia na piśmie, a później powiedzieć. Powiem, że w naszym małżeństwie jest nie najlepiej. Ja tutaj przyjechałem bardzo mocno nastawiony pesymistycznie, że nic się nie uda i nie warto wyjeżdżać na takie spotkania. Myliłem się bardzo mocno, moje nastawienie zmieniło się. Zobaczyłem, że bardzo źle bym zrobił jak bym odszedł od żony, rodziny i dzieci. Dialog pokazał mi, że można panować nad emocjami, które w nas siedzą. Właśnie ta forma mi to pokazała i otworzyła oczy i serce na Boga i żonę. Rozmowy po wcześniejszym przeczytaniu tego, co sobie napisaliśmy były piękne. Emocje, które w nas siedziały, opadły i na spokojnie mogliśmy porozmawiać. Proszę Boga, Was i moją żonę o wytrwanie w tym postanowieniu w dniach codziennych. Wspólna modlitwa małżeńska nam pomoże. Ja wierzę, że to co tutaj się w moim sercu i mojej postawie zmieniło zaowocuje i nasze małżeństwo przetrwa. Proszę Was o modlitwę w mojej intencji.
Spotkania dla narzeczonych
Nie wiedząc co mnie tutaj spotka i w jakiej formie te rekolekcje będą prowadzone, jestem pod dużym wrażeniem. Dziękuję wszystkim, którzy poprowadzili dla nas te spotkania. Uświadomili nam pewne rzeczy, potwierdzili i pokazali, jak powinno się stworzyć prawdziwie głębokie i pełne wzajemnego zaufania małżeństwo. Myślę, że takie rekolekcje są wspaniałą formą poznania bliżej samych siebie, rozwiania wątpliwości i utwierdzenia siebie w podjętej decyzji.
Musimy przyznać, że przyjazd i udział w tych Rekolekcjach był pod wpływem znajomych, którzy bardzo zachęcali nas do udziału. Podeszliśmy do Rekolekcji bardzo sceptycznie. Musimy jednak przyznać, że bardzo pozytywnie się rozczarowaliśmy. Zarówno forma, jak i treści dały nam sporo radości. Spędziliśmy już razem wiele lat, nie odkryliśmy nic nowego o naszym związku, ale utwierdziliśmy się w przekonaniu, że decyzja jaką podejmujemy jest słuszna i upewniliśmy się, że możemy razem wytrwać. Podjęta decyzja będzie najlepszą w naszym życiu. Dziękujemy za wspólnie spędzony czas.
Więcej świadectw w podstronach! Zapraszamy do przeczytania.
Swoje refleksje można zamieścić w księdze gości.